- ,,Nie przejmuj się inni mają gorzej" - jak przedziwni są ludzie i ich pomysły na zapewnienie sobie błogostanu. Sama myśl że ktoś może mieć bardziej przejebane od Ciebie już jest swojego rodzaju pocieszeniem, a jeśli ta osoba żyje obok Ciebie i widzisz jej stan tym bardziej czujesz duchowe oczyszczenie. Pytam się jakiem tu siedzę: Gdzie tutaj empatia i współczucie? Coraz częściej słyszę od różnych osób ,,Nie przejmuj się my nie mamy jeszcze tak źle zobacz jak w Afryce albo w Korei mają przesrane" druga osoba uśmiecha się do swojego pocieszyciela i odpowiada ,,tak w sumie nie mamy tak źle" i jest lepiej bo zaczynamy doceniać to co tak naprawdę mamy a co innym zostało odebrane. Nawet przez myśl nikomu nie przejdzie, że daje nam pocieszenie to, że ktoś nie ma co jeść, gdzie spać , a co najgorsza po co żyć. Tak tak tacy jesteśmy pocieszamy się patrząc na dzieci z porażeniem umysłowym że nasze są tylko niegrzeczne...... To takie ludzkie. Dlatego o niebo lepszym powiedzeniem jest ,,Nie przejmuj się zawsze mogło być gorzej"
- ,,Nie rób niczego wbrew sobie" powtarzane nam od dzieciństwa. Nie wiem jak zacząć komentować to powiedzenie...... Po prostu mam inną teorie na temat robienia czegoś wbrew sobie. Bo nie oszukujmy się życie i bycie dobrym człowiekiem polega na ciągłej walce ze sobą, a największą walką jest bycie sobą a jednocześnie nie wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi. To powiedzenie również można by zmienić na bardziej odpowiednie ,,nie rób niczego wbrew sobie i wbrew innym" Bo inaczej ,Nie rób niczego wbrew sobie " nabiera zupełnie innego znaczenia..... Chcesz mordować??? Morduj!!! , Nie chce Ci się pracować?? Nie pracuj!!, Ktoś zasłużył na nauczkę?? Pragniesz zemsty?? Skrzywdź go!! Chce Ci się seksu ale nikt go nie chce z Tobą uprawiać?? Zgwałć kogoś!!
Wszystko co komuś powtarzamy jak mantrę ma niestety swoje konsekwencje. Wszystko zależy od interpretacji. Ktoś by powiedział ,,ale przecież to tylko słowa" ja bym powiedział ,,to są aż słowa". Przekładają się na to kim jesteśmy i jak postępujemy. Każdy żyje wg swojego wewnętrznego ,,ja" , a ono kształtuje się na podstawie tego co usłyszymy i uznamy za swoje wewnętrzne wartości. Ni mniej ni więcej jesteśmy zlepkiem różnych sekwencji które usłyszeliśmy, zrobiło na nas wrażenie i uznaliśmy za naszą wewnętrzną wartość. Dlatego tak ważne jest aby wiedzieć co się mówi i w jakim celu. Takie małe pozornie rzeczy wpływają na to jak wygląda dziś nasze życie. Egoizm kieruje nami martwimy się tylko o siebie i zostawiamy za sobą zgliszcza osób, które nam kiedy zaufały. Wchodzimy do sieci i śmiejemy się, kiedy oglądamy filmik o osobie która się wywróciła na rowerze bądź doznała innych okaleczeń z racji nieszczęśliwego wypadku. Bawi nas to do łez. Czy przez to stajemy się złymi ludźmi?? To również zależy jak wszystko od interpretacji. Moim skromnym zdaniem bycie dobrym człowiekiem to codzienna walka o jednoczesne życie w zgodzie ze sobą i nie krzywdzenie innych. Jak napisał Stephen King w swojej książce ,,zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty" Kto ma słuchać niech słucha kto nie niech chociaż to przemyśli ;)