czwartek, 6 czerwca 2013

szuflady z myślami

Coś co nazywamy skojarzeniami jest dziwne i mnie osobiście czasami przeraża. Przez nie możemy doznać ,,błysku" na temat własnej osoby. Wad bądź zalet, nie ważne czego.... To zjawisko zachodzi codziennie. Myśląc o tym lub nie, to się po prostu dzieje. Czasami kiedy oglądam jakieś sytuacje bądź znajduje się w danym miejscu mam wrażenie że coś we mnie powoli pęka... przechodzi tą delikatną granice i wychodzi ponadto wprawiając mnie w dziwny stan umysłu którego sam nie jestem w żaden sposób w stanie zinterpretować. Nie jestem ani smutny, ani wesoły.... ani zły....ani spokojny, ani przyjacielski ani zimny... jestem gdzieś pomiędzy przeciwieństwami. Nagle .... Ka-boom olśnienie i dochodzę do wniosków, które mnie albo przerażą albo rozweselą... albo zmienią albo zostawią bez skazy. Dziś miało to miejsce w swojej czystej postaci. Jak sobie pomyślę ile zbiegów okoliczności doprowadza mnie do tego aby dojść do danych wniosków i przyjąć na klatę czynnik, który do nich prowadzi coraz częściej dochodzę do wniosku, że światem musi coś kierować. Nie wiem kto, nie wiem po co jednak ciężko uwierzyć mi w to, że jest to dziełem zwykłego przypadku, ponieważ liczba osób, które musiały uczestniczyć w tej ścieżce do ,,oświecenia" i zadziwiająca liczba zbiegów okoliczności jest wprost nie do zaakceptowania przez mój logiką posługujący się umysł. Coraz częściej uświadamiam też sobie, że działamy w zgodzie z jakimś niepisanym planem,którego nikt nie jest w stanie pojąć, ani przewidzieć. Zastanawiam się ile osób ja doprowadziłem do zmian w życiu na lepsze lub na gorsze. Zwykłym uśmiechem, skinieniem głowy, zwykłym ,, Dobranoc" ,czy też zwykłym ,,nie przejmuj się będzie dobrze" Jakbyśmy wszyscy byli ze sobą połączeni w jakiejś nieskończonej sieci w, której wszystko jest od siebie zależne. Ile rzeczy musiało się zdarzyć?? Ilu ludzi narodzić?? ILe kłamstw musiało paść?? Ile prawdy musiało zostać ujawnione? I wszystko po to abym w danym momencie zaszufladkował w umyśle sobie jakąś koncepcje bądź emocje i w innym odległym czasie ją skojarzył i odtworzył, aby zmienić poglądy i spojrzenie na świat. Wszystko jest takie jakie się wydaje dopóki nie zmieni się swoich różowych okularów.......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz